2004

z cyklu "Podróże z AQUA"

Razem przez Saksonię

cz. I - widziane aparatem Lidki

 

Skorzystaliśmy z zaproszenia i 1 maja zjawiliśmy się już jako obywatele Unii w Dreźnie

Była nas całkiem spora grupa

Lidka założyła buty z wymuszonym chłodzeniem ale do skarbca Saksoni tak i tak nas nie wpuścili

No za taki kawał brązu byłby przy aktualnych cenach ładny kawałek grosza!

Miało być zdjęcie fontanny a zjawili się prawie wszyscy z wyjątkiem szefowej od fontann

Lidka to i ściągę z anatomii znalazła.

Mariusz nie śpij!!! - 2 laski i to jakie obok Ciebie!

 

Adam solidnie wygłodniał - nawet kapusta z sosem z gziku mu smakuje. Brrr!!

Lidka na wyciągu!

Oni dwaj  + dwie smukłe i zgrabne panny W.!

No i randka z pannami W. nie udała się.

Trzy Gracje nad dachami Miśni.

Irek!!  kucnij!! -  zasłaniasz biust Lidce!

Jesteśmy już w Pilnitz.

Spodnie nam się trochę pomarszczyły od siedzenia w autobusie ale uroda jest chyba bez zarzutu!

Jak jest kawałek mężczyzny to jest i do czego się przytulić!

Jak miło w cieniu poczekać.

Takiego zdjęcia wśród tulipanów to nikt nie ma!

Jak Sylwia dopasowała kolor bluzki pod kolor kwiatów w ogrodzie?

I my wszyscy / z wyjątkiem Andrzeja - robi zdjęcie/ na schodach, po których chodził August Mocny.

Andrzej - powiedźcie  "SSEEXX".

I stąd szerokie usta!

Jedni zamyśleni, inni uśmiechnięci.

Panie były w formie.

Paweł coś kombinuje - tylko co?

 

To już ostatni z ....nastu zwiedzanych zamków.

Cecha charakterystyczna  - wykrystalizowany w graniastosłupy bazalt.

Gosia trenuje figury w poziomie - Krzysztofa coś ciągnie do Lidki!

Pożegnanie z piękną Saksonią!

Do zobaczenia za rok.

Tylko na jakiej trasie?

Propozycje przyjmujemy do 31. X. 2004.