Podróże z AQUA

Krynica 2004

 

Była nas całkiem spora grupa.

A wśród nich my - t.j. Gosia i Sylwia

Podstawowym założeniem była nauka jazdy na nartach.

Prawda, że z nartami nam do twarzy.

 Zjechać czy nie zjechać - oto jest pytanie

 

Zaczęłyśmy od nauki jazdy 'pługiem'.

Trochę te narty jadą daleko od siebie - ale początki zawsze są trudne.

 

No a teraz pędzimy aż wiatr świszcze w uszach.

Mam  włączone hamulce wiatrowe bo to już koniec stoku!!

 

Jesteśmy bardzo pojętnymi uczennicami - wyciąg nie jest dla nas problemem.

Również jazdę gondolą opanowałyśmy wspaniale.

A gdy zmrok zapada ......

Kuuuuullllliiiiiiigggg!!!!!!!!!!

 

Prawda, że światło pochodni wydobywa z twarzy same pozytywy.

Po dojechaniu na miejsce zaczęły się hulanki i swawole przy góralskiej orkiestrze.

Cheeessee  mamy rewelacyjny - przyznajcie sami.

 
 

A myśmy tam były  - miód i wino piły.