AQUA i sport

 Dańczów 2003

 Marcin i Paweł - to że szef jest po drugiej stronie liny nie znaczy, że musi dostać fory.

Popatrzcie na p. Rudolfa!!!

 

Popatrzcie w końcu na mnie!!

Stoję na jednej nodze a wy sobie gdzieś patrzycie!

To obok mnie - to jest lina.

Będziemy ją ciągnęły.

Już wiadomo dlaczego wygrały - najnowsza technika ciągnięcia liny zaprezentowana przez p. Sylwię dała efekt.

Po zmianie stron wygrał zespół drugi - technika inna - tym razem jest to zagryzanie warg przez p. Lidkę.

Jaki ta linka tworzy piękny kąt z sylwetką.

Widać zaraz kto był w wojsku.

Przed wykonaniem zadania należy przyjąć postawę zasadniczą.

Panowie! - a może czarami?

Jak widać panie stosują technikę jednej wysokiej linki;  panowie pięciu napiętych linek a jednej luźnej.

Panowie chociaż przegrali to grali fair.

Prowadzący "niewidomych" nie dotykają linek.

Gdzie ta piłka??

No tak - Sylwia zagrywa 2 piłkami i to w jakim stylu!

Nigdy nie mówiła o tym, że chodziła do kółka baletowego.

Co się dziwicie!

"Latającej" księgowej nie widzieliście?