|
Włochy - Cles - maj 2003 |
|
|
|
Szefowa od fontann - na fontannie.
Ciekawe co tam zasłaniają? |
|
|
Gdzieś z boku jest fabryka BEST 0, DWO, itd ; za górą
jest Madonna di Campilio.
Zamiast standardowego przed fabryką - zdjęcie przed ratuszem w Cles - specjalnie rano wstałam. |
|
|
Szefowi Vincenza kojarzy się z rewelacyjnym karpaccio z karczochami u Francesca a dla mnie to spokojne włoskie miasto z nielicznymi turystami. |
|
|
Lew wenecki na kolumnie ale to nie Wenecja tylko dalej Vincenza. |
|
|
No i Wenecja - zauważcie co za perfekcja - głowa idealnie pośrodku łuku mostu. |
|
|
"Złodzieje rowerów' to film kręcony w ..???..Wenecji; nie - na pewno w Neapolu - ale na torebkę lepiej uważać i trzymać ją mocno. |
|
|
Zawsze mówiłam, że jestem drobna.
I co nie mam racji? |
|
|
Wiadomo, komu na schodach robią zdjęcia w Wenecji!!! |
|
|
No to teraz IDROGO będą z 50% upustem. |
|
|
Kolumny jak w Piacenzie - ale to Wenecja.
A tak w ogóle to lody się je swoje!!. |
|
|
Tu jestem!!
Po lewej. Gdzie ci ludzie tak się spieszą - jest taki piękny dzień. |
|
|
Pasek od torebki najlepiej zawinąć na dłoni - ręki mi nie urwą! |
|
|
Pani Sylwio !!
Pod lampą ?? |
|
|
Krągłości jak piersi, smukłości jak ...., mnóstwo
zakamarków.
W sumie - jeden z piękniejszych widoków. |
|
|
Chyba się już mi zepsuł aparat - pół zdjęcia czarno-białe. |